Poznański magistrat przechodzi jedną z ważniejszych personalnych zmian tej kadencji. Prezydent Jacek Jaśkowiak powołał dwoje nowych zastępców. Do jego najbliższego zespołu dołączają Magdalena Pietrusik-Adamska oraz Bartosz Derech. To nazwiska dobrze znane w samorządowym świecie, choć z zupełnie różnych powodów. Ona od lat pracuje w strukturach poznańskiego urzędu. On przychodzi z podpoznańskiej Rokietnicy, którą prowadził jako wójt.
Nowi zastępcy prezydenta Poznania. Kto dołącza do Jacka Jaśkowiaka?
Magdalena Pietrusik-Adamska obejmuje funkcję zastępczyni prezydenta od 11 czerwca. Do tej pory była dyrektorką Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania. To ważny szczegół, bo nie jest osobą z zewnątrz. Zna urząd, procedury i miejskie programy społeczne od środka.
Bartosz Derech rozpocznie pracę w poznańskim magistracie 1 lipca. Dotychczas był wójtem Rokietnicy, czyli jednej z najdynamiczniej rozwijających się gmin pod Poznaniem. Jego przejście do urzędu miasta ma też polityczny ciężar. Rokietnica będzie musiała przygotować się do zmian po odejściu swojego wieloletniego gospodarza.

Magdalena Pietrusik-Adamska przejmuje zadania po Jędrzeju Solarskim
Zmiana w magistracie wiąże się z odejściem Jędrzeja Solarskiego. Był on zastępcą prezydenta Poznania od 2015 roku. Przez lata odpowiadał między innymi za obszary związane z kulturą, zdrowiem i sprawami społecznymi.
Według informacji przekazanych przez miasto, Magdalena Pietrusik-Adamska przejmuje dotychczasowy zakres zadań Solarskiego. To oznacza, że w jej rękach znajdą się tematy bliskie codziennemu życiu mieszkańców. Chodzi między innymi o politykę społeczną, zdrowie, wsparcie rodzin, seniorów oraz działania równościowe.
To nie jest łatwy pakiet spraw. W Poznaniu starzeje się część populacji, rosną oczekiwania wobec usług publicznych, a zdrowie psychiczne i dostęp do wsparcia społecznego stały się realnymi wyzwaniami dużego miasta. Tu nie wystarczy ładna prezentacja w sali konferencyjnej. Liczą się decyzje, pieniądze i współpraca z organizacjami.
Bartosz Derech wchodzi do Poznania z samorządowym doświadczeniem
Bartosz Derech ma objąć funkcję zastępcy prezydenta od 1 lipca. Przychodzi do Poznania z Rokietnicy, gdzie przez lata pracował jako wójt. To doświadczenie może być dla miasta cenne, bo gminy podpoznańskie od dawna mierzą się z presją inwestycyjną, transportową i edukacyjną.
Według lokalnych informacji Derech ma zająć się między innymi obszarami związanymi z oświatą oraz Zarządem Dróg Miejskich. Jeżeli ten zakres się potwierdzi w praktyce, będzie to jeden z bardziej wymagających fragmentów miejskiej układanki. Szkoły, remonty ulic, komunikacja i codzienne utrudnienia potrafią rozpalić emocje szybciej niż kolejka po rogale w listopadzie.
Poznań potrzebuje tu sprawnego zarządzania. Mieszkańcy oceniają władze miasta nie tylko po wielkich strategiach. Częściej robią to po dziurze w jezdni, remoncie pod oknem albo miejscu w szkole dla dziecka.
Dlaczego doszło do zmian w poznańskim magistracie?
Rekonstrukcja zespołu Jacka Jaśkowiaka ma kilka przyczyn. W styczniu ze stanowiska odwołany został Mariusz Wiśniewski. Teraz z funkcji odchodzi także Jędrzej Solarski, który złożył rezygnację z powodów osobistych.
To oznacza poważne przetasowanie w otoczeniu prezydenta. Nie chodzi tylko o zmianę nazwisk na drzwiach gabinetów. Zastępcy prezydenta prowadzą konkretne obszary miasta. To oni pilnują pracy wydziałów, spółek i miejskich jednostek. To także oni często biorą na siebie najtrudniejsze rozmowy z mieszkańcami.
W praktyce Poznań wchodzi więc w nowy etap zarządzania. Marcin Gołek i Natalia Weremczuk pozostają w zespole prezydenta, ale układ sił w magistracie wyraźnie się zmienia.

Polityczne napięcie wokół powołania Bartosza Derecha
Najwięcej emocji wzbudziła nominacja Bartosza Derecha. Lokalne media informowały, że jego przejście z Rokietnicy do Poznania nie wszystkim spodobało się w Koalicji Obywatelskiej. Powód jest prosty. Odejście wójta oznacza konsekwencje dla gminy i lokalnej polityki.
Jacek Jaśkowiak podkreślał jednak, że to on odpowiada za dobór swoich najbliższych współpracowników. W samorządzie zaufanie ma ogromne znaczenie. Zwłaszcza gdy decyzje dotyczą budżetu, inwestycji i codziennych problemów mieszkańców.
Dla poznaniaków najważniejsze będzie jednak coś innego. Czy nowe osoby wiceprezydenckim zespole szybko wejdą w swoje zadania? I czy za personalną zmianą pójdzie sprawniejsze działanie urzędu?
Co te zmiany oznaczają dla mieszkańców Poznania?
Dla mieszkańców najważniejsze będą efekty, a nie same nominacje. Magdalena Pietrusik-Adamska będzie oceniana przez pryzmat spraw społecznych, zdrowia i jakości miejskiego wsparcia. Bartosz Derech szybko trafi na tematy, które w Poznaniu zawsze budzą emocje. To edukacja, drogi, remonty i codzienna organizacja miasta.
Zmiany w zarządzie Poznania przychodzą w momencie, gdy miasto mierzy się z wieloma wyzwaniami. Są inwestycje, transport, potrzeby seniorów, rozwój usług publicznych i presja mieszkańców na sprawniejszą komunikację. Do tego dochodzi polityczny kontekst, bo obecna kadencja Jacka Jaśkowiaka jest jego ostatnią.
Nowi zastępcy dostają więc nie tylko stanowiska. Dostają też odpowiedzialność za tematy, które poznaniacy widzą każdego dnia. I właśnie po tym będą rozliczani.






