Poznański dąb Krzysztof zajął drugie miejsce w ogólnopolskim konkursie „Drzewo Roku 2026”. Rosnący na Wildzie dąb szypułkowy zdobył 2749 głosów i znalazł się tuż za zwycięską Lipą Sobieskiego z Przeworska.
To bardzo dobry wynik dla Poznania i jednego z najbardziej charakterystycznych drzew Wildy. Krzysztof był jednym z 16 finalistów tegorocznej edycji konkursu organizowanego przez Klub Gaja. Ostatecznie musiał uznać wyższość Lipy Sobieskiego, na którą oddano 3929 głosów. Trzecie miejsce zajął Dąb Bartosz z Bartoszyc z wynikiem 2441 głosów.
Dąb z Wildy zdobył serca mieszkańców
Krzysztof rośnie przy ulicach Garczyńskiego i Prądzyńskiego, w sercu poznańskiej Wildy. Nie jest zwykłym miejskim drzewem. To potężny dąb szypułkowy, którego wiek szacuje się na 250-300 lat. Ma 19,5 metra wysokości, a obwód jego pnia wynosi 388 cm. Drzewo jest pomnikiem przyrody.
Dla mieszkańców Wildy Krzysztof od lat jest czymś więcej niż tylko elementem zieleni. Daje cień dzieciom bawiącym się na pobliskim skwerze, tworzy zieloną enklawę w gęstej zabudowie dzielnicy i przypomina, że w środku miasta wciąż można znaleźć przyrodę o wyjątkowej wartości.
Nie bez powodu bywa nazywany „królem Wildy”. Przetrwał obie wojny światowe, Powstanie Wielkopolskie i kolejne etapy rozwoju miasta. Dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych drzew w tej części Poznania.

Drugie miejsce, ale ogromny sukces
Choć Krzysztof nie zdobył tytułu Drzewa Roku 2026, jego drugie miejsce można uznać za duży sukces. W finale rywalizowało 16 drzew z całej Polski, wybranych spośród 49 zgłoszeń. O wyniku decydowali internauci, którzy przez cały czerwiec oddawali głosy na swoich faworytów.
Poznański dąb od początku budził duże zainteresowanie, a w ostatnich dniach głosowania mieszkańcy mocno mobilizowali się, by pomóc mu w walce o zwycięstwo. Ostatecznie na Krzysztofa oddano 2749 głosów.
W całym konkursie oddano 19 590 ważnych głosów, a strona plebiscytu odnotowała ponad 151 tysięcy odsłon.
Konkurs nie szuka tylko najstarszych drzew
„Drzewo Roku” to konkurs, w którym nie chodzi wyłącznie o wiek, wysokość czy obwód pnia. Organizatorzy zwracają uwagę przede wszystkim na historię drzewa, jego znaczenie dla lokalnej społeczności i emocje, jakie budzi wśród mieszkańców.
Pod tym względem dąb Krzysztof dobrze wpisał się w ideę plebiscytu. To drzewo z opowieścią – zakorzenione dosłownie i symbolicznie w historii Wildy. Jego obecność łączy kilka pokoleń mieszkańców, a sam konkurs przypomniał, że miejskie drzewa nie są tylko tłem dla ulic, kamienic i chodników.
Polska reprezentantka “pojedzie” do europejskiego konkursu
Zwycięska Lipa Sobieskiego z Przeworska będzie reprezentowała Polskę w europejskim konkursie Tree of the Year w lutym 2027 roku. Krzysztof pozostaje jednak z wynikiem, który pokazuje, jak silnie poznaniacy potrafią zaangażować się w sprawy lokalnej przyrody.
Drugie miejsce w Polsce to nie porażka, lecz potwierdzenie, że Wilda ma swój zielony symbol, który potrafi poruszyć mieszkańców całego Poznania. Krzysztof nie pojedzie do europejskiego finału, ale już teraz można powiedzieć, że wygrał coś również ważnego – uwagę, sympatię i dumę poznaniaków.






