Poznański koziołek pojawił się tysiące kilometrów od stolicy Wielkopolski. Kawu, znany poznański artysta uliczny i kibic Lecha Poznań, stworzył na Wyspach Owczych kolejną pracę związaną z Kolejorzem. Tym razem koziołek w niebiesko-białych barwach… strzyże owcę.
Koziołek strzyże owcę
Kawu wybrał motyw, którego znaczenia nie trzeba długo tłumaczyć. Na jego pracy widzimy koziołka w barwach Lecha Poznań z maszynką do strzyżenia oraz owcę. To żartobliwe nawiązanie zarówno do Wysp Owczych, jak i piłkarskiej rywalizacji Kolejorza z KÍ Klaksvík.
Zdjęcie swojej najnowszej pracy artysta opublikował w mediach społecznościowych, dodając krótkie hasło:
„Za Lechem przemierzamy cały świat”.
Publikacja szybko przyciągnęła uwagę kibiców. Tym bardziej że pojawiła się w momencie, gdy podróż piłkarzy Lecha na Wyspy Owcze stała się jednym z głównych tematów wokół spotkania.

Kawu na miejscu, Lech z problemami w podróży
Kolejorz miał początkowo udać się na Wyspy Owcze już w środę, 12 sierpnia. Plany pokrzyżowały jednak trudne warunki pogodowe i problemy związane z możliwością lądowania na lotnisku Vágar.
Drużyna wyruszyła ostatecznie z Poznania w czwartek rano. Podróż trwała ponad siedem godzin i obejmowała również postój w norweskim Bergen. Na Wyspy Owcze poznaniacy dotarli dopiero po godz. 15 czasu lokalnego.
Ze względu na późny przylot UEFA zdecydowała, że zaplanowany pierwotnie na 13 sierpnia rewanż nie odbędzie się tego dnia. Spotkanie KÍ Klaksvík – Lech Poznań zostało przełożone na piątek, 14 sierpnia, na godz. 20:00 czasu polskiego. Mecz zostanie rozegrany na stadionie Tórsvøllur w Thorshavn.
Właśnie na tle problemów z podróżą szczególnego znaczenia nabrał jeden z komentarzy zamieszczonych pod informacją o pracy poznańskiego artysty: „Kawu jest, a piłkarzy nie ma”.
Dziś to zdanie jest już oczywiście nieaktualne — zawodnicy Kolejorza dotarli na archipelag w czwartek.
Lech broni prowadzenia z Poznania
Spotkanie na Wyspach Owczych będzie rewanżem w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy.
Pierwszy mecz odbył się 6 sierpnia w Poznaniu. Kolejorz pokonał wówczas KÍ Klaksvík 1:0, dzięki czemu przed rewanżem ma jednobramkową przewagę.
Poznaniacy muszą więc dokończyć piłkarską część wyprawy. Kawu swoją już wykonał – charakterystyczny koziołek Lecha na dobre pojawił się także na Wyspach Owczych.






